KOMUNIKACJA
Artur Mika – Ekspert w Departamencie Bankowości Komercyjnej
40,5°C: gdy termometr bije na alarm
28 czerwca 2026 roku Instytut Meteorologii i Gospodarki Wodnej odnotował w Słubicach temperaturę 40,5°C, co jest nowym oficjalnym rekordem najwyższej temperatury powietrza dla Polski1. Poprzedni rekord, wynoszący 40,2°C, odnotowano 29 lipca 1921 roku w Prószkowie koło Opola2.
Czerwcowa fala upałów w Polsce wpisuje się w trend obserwowany niemal w całej Europie, będący kontynuacją zjawiska odnotowanego w maju 2026 roku. Według biuletynu klimatycznego Copernicus Climate Change Service (C3S), maj 2026 był globalnie drugim najcieplejszym majem w historii pomiarów, a dla Europy – siódmym3. Ponadto w tym czasie znaczne obszary zachodniej, centralnej i wschodniej Europy notowały bardziej suche niż przeciętnie warunki atmosferyczne, a przepływy rzeczne były wyraźnie poniżej normy – suchy grunt szybciej się nagrzewa, co dodatkowo wzmacnia kolejne fale upałów i pogłębia deficyt wody.
Z punktu widzenia banków fakty te nie są jedynie ciekawostką meteorologiczną, ale realnym przejawem materializacji ryzyka fizycznego, będącego – obok ryzyka transformacji – jedną z dwóch kategorii ryzyka klimatycznego. Przy tym, z perspektywy modelowania ryzyka, istotne jest, że nie jest to odosobniona anomalia pogodowa, ale element serii rekordowych temperatur.
Gorączka gospodarki: jak upał uderza w jej sferę realną
Istnieje kilka rodzajów głównych kanałów transmisji ryzyka ekstremalnych temperatur na gospodarkę realną, co sprawia, że staje się ono ryzykiem systemowym. Negatywny wpływ przejawia się m.in. poprzez okresowy spadek produktywności pracy, w szczególności w budownictwie, przemyśle czy transporcie, czyli w sektorach o dużym udziale pracy na zewnątrz. Może to skutkować opóźnieniami realizacji kontraktów i wzrostem kosztów pracy, a w konsekwencji może pogarszać sytuację finansową przedsiębiorstw będących kredytobiorcami. Innym kanałem transmisji szoków termicznych jest rolnictwo. W sektorze rolnym okresy upałów, które pociągają za sobą susze, przyczyniają się do obniżenia plonów, zwiększania śmiertelności zwierząt gospodarskich oraz do wzrostu kosztów nawadniania. Te czynniki z kolei negatywnie oddziałują na kondycję kredytobiorców z sektora rolnego – zarówno na ich zdolność kredytową, jak i na jakość spłacanych kredytów.
Dodatkowo wspomniane czynniki klimatyczne, powodując wzrost cen żywności, wpływają na poziom inflacji, a w konsekwencji – na politykę pieniężną, w tym na poziom stóp procentowych, a więc także na koszt i dostępność kredytów. Kanałem transmisji negatywnego wpływu upałów na gospodarkę realną pozostaje także sektor energetyczny. W tym obszarze wpływ ten przejawia się jednoczesnym wzrostem popytu na energię (w szczególności na potrzeby używania klimatyzacji), jak i spadkiem podaży (co wiąże się np. z przerwami w dostawach energii). Dodatkowy negatywny wpływ na kredytobiorców mają w tym kontekście skoki cen energii. Ekstremalne temperatury oddziałują na sferę gospodarki realnej także poprzez przyśpieszoną degradację infrastruktury krytycznej, w tym sieci przesyłowych, czy infrastruktury drogowej. Generuje to zwiększone wydatki publiczne i jest obciążeniem budżetów samorządowych oraz centralnego budżetu państwa. Wreszcie fale upałów powodują pogorszenie zdrowia publicznego – zwiększoną umieralność oraz absencje pracowników, obniżając podaż pracy.
Negatywny „efekt synergii” tych czynników może przełożyć się na wolniejszy wzrost (lub w skrajnych przypadkach – nawet spadek) PKB czy wzrost inflacji (napędzany rosnącymi wskutek upałów cenami żywności i energii). W ten sposób występuje realne oddziaływanie na modele makroekonomiczne stosowane przez banki.
Gdy upał puka do bilansu banku
Z punktu widzenia instytucji kredytowej ekstremalne temperatury materializują się w tradycyjnych kategoriach ryzyk, z tym że mających źródło klimatyczne.
W sferze ryzyka kredytowego, ze wspomnianych powodów, upały oraz susze powodują pogorszenie jakości ekspozycji banków wobec podmiotów z sektorów gospodarki realnej, tj. rolnictwo, energetyka, transport, budownictwo. Obniżeniu też może ulegać wartość nieruchomości będących zabezpieczeniem kredytów, w szczególności, gdy te nieruchomości są narażone na przegrzewanie, pożary, deficyty wody, a to z kolei może oddziaływać na parametr LGD oraz wymogi kapitałowe.
Wysokie temperatury mogą także przyczynić się do wzrostu ryzyka operacyjnego powodując np. awarie chłodzenia w centrach danych czy zakłócenia w dostawie prądu, a przez to – niebezpieczeństwo dla ciągłości działania banków.
Z kolei w obszarze ryzyka rynkowego fale upałów mogą powodować tzw. klimatyczny moment Minsky’ego4, czyli nagłe załamanie wartości aktywów wywołane gwałtowną zmianą oczekiwań inwestorów dotyczących ryzyka klimatycznego, skutkującą gwałtowną wyprzedażą aktywów (fire sale of assets).
Wpływ ekstremalnych temperatur może także materializować się poprzez wzrost ryzyka płynności. Podczas fal upałów zarówno klienci indywidualni, jak i korporacyjni mogą w krótkim czasie wykazywać zwiększone zapotrzebowanie na większą ilość gotówki, co stwarza presję w kierunku wypłaty depozytów. Co więcej, możliwe jest zwiększone zapotrzebowanie na linie kredytowe celem pokrycia luk w przepływach pieniężnych spowodowanych zakłóceniami w łańcuchach dostaw, wynikającymi z upałów.
Fale ekstremalnych temperatur mogą być także katalizatorem wzrostu ryzyka reputacyjnego dla banków. W tym zakresie instytucje finansowe powinny zachowywać stałą ostrożność, aby uniknąć narażenia na ryzyko pseudoekologicznego marketingu (greenwashingu). Ryzyko to może materializować się np. gdy bank aktywnie reklamuje swoje produkty jako zrównoważone środowiskowo, a jednocześnie posiada duże ekspozycje na klientów korporacyjnych, których działalność w istotnym stopniu wpływa na nasilenie negatywnych zjawisk klimatycznych, w tym upałów. Wysokie temperatury mogą działać jako katalizator tych ryzyk, ponieważ w trakcie upałów rośnie proklimatyczny aktywizm społeczny oraz wyczulenie mediów na finansowanie działalności skutkujących wzrostem temperatury powietrza.
Bankowa recepta na upał
Istnieją działania, które można uznać za elementy prawidłowego zarządzania przez banki ryzykiem klimatycznym związanym z wysokimi temperaturami. Takimi działaniami mogą być w szczególności wymienione poniżej.
Banki, które w prawidłowy sposób zarządzają ryzykami ESG, w tym klimatycznym ryzykiem fizycznym, obejmującym także ryzyko ekstremalnych temperatur, bez wątpienia będą instytucjami finansowymi o znacząco wyższym poziomie odporności.