Blog nadzorczy UKNF - Komisja Nadzoru Finansowego

KOMUNIKACJA

Blog nadzorczy UKNF – W poszukiwaniu złotego środka, czyli o kapitale w systemie bankowym

Data aktualizacji:

Anna Kozłowska – Ekspert w Departamencie Bankowości Komercyjnej UKNF

Kapitał jest w bankowości kluczowym zagadnieniem. Jego wysoki poziom jest utożsamiany z bezpieczeństwem banku. W przypadku poniesienia straty jest on poduszką bezpieczeństwa przed ogłoszeniem niewypłacalności – chroni bank przed sytuacją, w której wartość zobowiązań banku przewyższy wartość jego aktywów. Dla właścicieli kapitału istotny jest jednak osiągany zwrot, czyli wysokość zysku wypracowanego w ciągu roku z każdej jednostki zainwestowanego kapitału, przy akceptacji danego poziomu ryzyka. Problem jednak tkwi w tym, że zysk jest namacalny i obiektywny, a ryzyko nie.

Wartość kapitałów banków w stosunku do wartości ich aktywów systematycznie spadała na przestrzeni lat, co widać na przykładzie Stanów Zjednoczonych. Poziom tej relacji około 1840 roku kształtował się na poziomie ponad 50%, a 100 lat później spadł już do jedynie 6%. Obniżenie poziomu relacji kapitałów do aktywów było obserwowane wraz z rozwojem rynków finansowych oraz zmian skutkujących podniesieniem bezpieczeństwa systemu finansowego – rozwojem bankowości centralnej, systemów gwarantowania depozytów oraz powstaniem izb rozrachunkowych i innych organizacji umożliwiających obustronne zabezpieczanie transakcji. 

Zwiększenie bezpieczeństwa systemu, w którym funkcjonowały banki, spowodowało, że zaczęły one stosować coraz większą dźwignię. Oznacza to, że w strukturze finansowania coraz większe znaczenie miało finansowanie dłużne, a coraz mniejsze finansowanie kapitałem. Przyczyn zwiększenia dźwigni przez banki należy upatrywać w różnym koszcie tych dwóch form finansowania. Finansowanie kapitałem jest uznawane za droższe od finansowania dłużnego. Może się to wydawać nieintuicyjne w przypadku, kiedy bank nie wypłaca dywidend właścicielom (np. w przypadku gdy bank nie osiąga dodatniego wyniku finansowego), a jednocześnie wypłaca odsetki swoim wierzycielom. Jednak na koszt finansowania należy patrzeć długoterminowo, a bank z założenia ma być dochodowy. Można zatem założyć, że jeśli bank będzie osiągał zysk, a poziom jego kapitału będzie adekwatny w stosunku do ryzyka, na jakie jest narażony, to będzie musiał być gotowy do wypłaty nawet całości wypracowanych zysków. Koszt kapitału może być wówczas wysoki.

Bank jest specyficzną instytucją, a jej wyjątkowość w porównaniu do przedsiębiorstw z sektora niefinansowego przejawia się w tym, że ma zdolność do pozyskiwania taniego finansowania. Chodzi przede wszystkim o możliwość finansowania swojej działalności depozytami. Dostęp do taniego finansowania jest jedną z głównych przewag konkurencyjnych banku, ponieważ wpływa na poziom wyniku odsetkowego, czyli najistotniejszy element rachunku zysków i strat. Depozyt w banku zawsze uważany był za bezpieczny w porównaniu z innymi sposobami przechowywania lub inwestowania środków pieniężnych. Nie ma w tym zatem nic dziwnego, że jego oprocentowanie jest i było relatywnie niskie, szczególnie po upowszechnieniu się w różnych krajach systemów gwarantowania depozytów. Z punktu widzenia banku kapitał jest droższą, ale i bezpieczniejszą formą finansowania, ponieważ ma zdolność do absorpcji strat. Ponadto, wysokie zaangażowanie akcjonariuszy banku zmniejsza w ich przypadku pokusę przerzucania ryzyka i – ostatecznie – odpowiedzialności za bank na sieć bezpieczeństwa finansowego. 

Odpowiednie finansowanie banku to znalezienie takiej kombinacji kapitału i długu, aby osiągnięty został wymagany poziom rentowności, przy zapewnieniu określonego poziomu bezpieczeństwa. Jak wspomniałam na wstępie – zysk jest obiektywny, a ryzyko nie. Ryzyko bywa, w szczególności w sektorze bankowym, rozłożone w czasie, a więc jego materializacja może wystąpić po latach od momentu podjęcia decyzji. Dlatego, a także ze względu na niższy koszt mniej bezpiecznych struktur finansowania, banki miały tendencję do podejmowania zbyt wysokiej dźwigni. Kwestie te musiały zostać uregulowane. 

Rozwój regulacji kapitałowych można określić jako poszukiwanie złotego środka, choć w tym przypadku chodziło raczej o ustanowienie minimalnego poziomu kapitału, który bank jest zobowiązany utrzymywać. Kapitał odnoszono do ekspozycji banku, przy czym na znaczeniu zaczęła zyskiwać koncepcja określania ekspozycji w sposób uwzględniający jej ryzyko. Poziom minimum regulacyjnego został określony na podstawie historycznie obserwowanych zależności pomiędzy poziomem kapitału, a prawdopodobieństwem upadku banku. Minimum regulacyjne, czyli stosunek kapitału banku do jego ekspozycji ważonej ryzykiem, zostało ustalone na poziomie 8%. Od momentu uregulowania tego aspektu działalności bankowej, regulacje podlegały licznym modyfikacjom, zazwyczaj wskutek wydarzeń obnażających ich niedoskonałość. Najważniejsze zmiany dotyczyły ujęcia ekspozycji i tego, jak uwzględnić charakterystykę ryzyka podejmowanego przez bank, zarówno jeśli chodzi o sposób pomiaru ryzyka, jak i różne jego rodzaje. Inną ważną kwestią była potrzeba wyodrębnienia kapitałów ze względu na ich jakość – rozumianą jako zdolność do absorpcji strat – i oddzielne określenie dla nich minimów regulacyjnych. Poza wymogami jednakowymi dla wszystkich banków istnieją wymogi dodatkowe, nakładane indywidualnie na podmiot w związku z ryzykiem specyficznym dla danego banku, które nie zostało dotychczas uwzględnione.

Zmianie uległo także podejście do sprawowania nadzoru nad bankami. Nadzór skoncentrowany na poszczególnych jednostkach, czyli nadzór mikroostrożnościowy został rozszerzony o nadzór makroostrożnościowy. Ten rodzaj nadzoru uwzględnia otoczenie, w jakim funkcjonują instytucje finansowe, zarówno jeśli chodzi o sposób, w jaki otoczenie wpływa na jednostki, jak i sposób, w jaki jednostki oddziałują na innych uczestników rynku i warunki w jakich funkcjonują. Zmiana podejścia została odzwierciedlona w wymogu kapitałowym poprzez powiększenie go o tzw. bufory kapitałowe, czyli dodatkowy kapitał, który powinien być w banku utrzymywany na wypadek materializacji określonego rodzaju ryzyka istotnego na poziomie systemu bankowego. A zatem jedną z funkcji buforów kapitałowych jest gromadzenie funduszy własnych na gorsze czasy. Ale nie jest to jedyna ich funkcja. Poziom wymaganych buforów kapitałowych może być czasowo zmieniany, a podwyższenie lub obniżenie wymagań kapitałowych oddziałuje na wartość kredytu dostarczanego przez system bankowy do gospodarki. Dlatego kolejną funkcją, jaką mogą spełniać bufory kapitałowe, jest przeciwdziałanie cykliczności kredytu, poprzez wyhamowanie nadmiernej akcji kredytowej lub przeciwnie, poprzez uwalnianie kapitału w sytuacji, gdy akcja kredytowa będzie zagrożona z uwagi na obniżenie wartości funduszy własnych banków.

Wymogi kapitałowe stanowią minimum dla zapewnienia bankowi bezpieczeństwa. W rzeczywistości banki powinny funkcjonować przy pewnym poziomie nadwyżki kapitałowej, po to, aby w razie poniesienia ewentualnej straty nie zostało naruszone minimum, a także po to, aby móc swobodnie prowadzić działalność i mieć fundusze na rozwój. Poziom kapitału zapewniający bezpieczeństwo banku został określony w regulacjach jako tolerowane minimum.  W praktyce bank funkcjonujący bez nadwyżki kapitałowej postrzegany jest przez organ nadzoru jako ryzykowny.

Nadwyżka kapitałowa jest niezbędna do rozwoju akcji kredytowej sektora bankowego, ponieważ nie może być w pełni zastąpiona innym rodzajem finansowania. W uproszczeniu, 1 mld zł nadwyżki kapitałowej przekłada się na możliwość udzielenia od kilku do kilkudziesięciu miliardów złotych dodatkowych kredytów, w zależności od ich rodzaju i profilu ryzyka. Banki bez nadwyżki kapitałowej nie będą dostarczały finansowania do gospodarki, ponieważ zwiększenie wartości portfela kredytów wiązałoby się ze wzrostem ekspozycji na ryzyko, co przy stałej wartości funduszy własnych, spowodowałoby obniżenie współczynników kapitałowych poniżej wymaganego poziomu. Ekspozycja ważona ryzykiem może również wzrosnąć, jeśli bank nie zwiększy wartości portfela, ale czynniki ryzyka zaczną kształtować się w niekorzystny sposób. W takim przypadku zadziała podobny mechanizm i bank przestanie spełniać wymogi kapitałowe, z uwagi na brak nadwyżki kapitałowej na pokrycie dodatkowego ryzyka.

Nadwyżka kapitałowa spełnia zatem trzy najważniejsze funkcje:

1. Po pierwsze absorbuje ewentualne straty i chroni bank przed naruszeniem wymogów regulacyjnych stanowiących minimum bezpieczeństwa.
2. Po drugie pozwala na dostarczenie finansowania do gospodarki – zaspokajając zapotrzebowanie na kredyt w określonym czasie. 

3. Po trzecie nadwyżka chroni kapitały banku w sytuacji nieoczekiwanego wzrostu ryzyka w sektorze, co ma bardzo duże znaczenie systemowe, ponieważ chroni system przed koniecznością jednoczesnego wzmocnienia funduszy własnych przez wiele banków, a jeśli to byłoby niemożliwe, przed redukcją aktywów sektora bankowego. Nadwyżka kapitałowa zwiększa odporność sektora bankowego na zjawisko zarażania zdrowych podmiotów przez banki mające trudności finansowe.

Warto zwrócić uwagę na to, że obecny poziom nadwyżki kapitałowej sektora bankowego jest również efektem konsekwentnego kierunku polityki dywidendowej nadzoru bankowego na przestrzeni lat, która to zalecała bankom zatrzymywanie części wypracowanych zysków w celu wzmocnienia kapitałów.