Multimedia - Komisja Nadzoru Finansowego

O KNF

Emil Radziszewski podczas Konferencji Jubileuszowej Rzecznika Finansowego

Emil Radziszewski, Dyrektor Zarządzający Pionem Nadzoru Bankowego w Urzędzie KNF, wziął udział w panelu „Rzecznik Finansowy w sieci bezpieczeństwa i ochrony klientów podmiotów rynku finansowego – razem w jednym kierunku: na rzecz ochrony rynku finansowego i klienta”, w ramach Konferencji Jubileuszowej Rzecznika Finansowego.

Emil Radziszewski podziękował za zaproszenie do udziału w konferencji, jak również za słowa dotyczące współpracy z Komisją Nadzoru Finansowego przedstawione przez Rzecznika Finansowego. „Mogę tylko potwierdzić, że rzeczywiście współpraca układa się bardzo dobrze. Oczywiście nie we wszystkim się zgadzamy – ale zawsze możemy liczyć na otwartą informację zwrotną i szczerze przedstawioną ocenę, do której też możemy się odnieść” - podkreślił Emil Radziszewski.

W swojej wypowiedzi zwrócił uwagę na dwa wątki dotyczące wyzwań rynku finansowego w kontekście ochrony konsumentów. Po pierwsze wskazał, że liczby wpływających do Urzędu KNF zgłoszeń dotyczących potencjalnych naruszeń przez podmioty rynku finansowego praw konsumenta czy liczby wniosków do Rzecznika Finansowego o interwencję, choć w ujęciu bezwzględnym są wysokie, zrelatywizowane – stanowią ułamki procentów liczby konsumentów korzystających z usług finansowych. W tym kontekście można rozważać tezę, że naruszenia praw czy interesów konsumentów na rynku finansowym nie są zjawiskiem tak powszechnym, jak mogłoby się to wydawać na podstawie przekazu w przestrzeni publicznej czy medialnej.

Po drugie podzielił się obserwacją, że w zakresie uprawnień konsumentów prawo pozytywne (stanowione) przestaje spełniać swą podstawową funkcję i dawać odpowiedź na pytanie co jest z nim zgodne, a co nie jest. Wskazał, że coraz częściej przy nawiązywaniu relacji z konsumentem ani przedsiębiorca, ani konsument, ani nawet organy egzekwujące prawo nie wiedzą, czy prawa i obowiązki konsumenta zostały ukształtowane w umowie w sposób zgodny z prawem. W jego ocenie wynika to z obserwowanego w ostatnich latach procesu przejmowania funkcji prawa pozytywnego przez prawo precedensowe – wynikające z orzeczeń Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej, będących wykładnią już nawet nie prawa pozytywnego, a dyrektyw unijnych, a więc pewnych wytycznych co do treści krajowego prawa pozytywnego. Zwrócił przy tym uwagę, że same wyroki TSUE z trudnością poddają się właściwej interpretacji, o czym świadczą rozbieżne poglądy na ich temat prezentowane przez strony sporów, których wyroki te dotyczą. W efekcie zarówno przedsiębiorcy, jak i konsumenci, do układania wzajemnych relacji zaczynają potrzebować obsługi prawnej prawników, specjalizujących się nie tylko w interpretacji przepisów prawa krajowego, ale także w orzecznictwie TSUE i jego interpretacji. „Dostrzegam tutaj zagrożenie, ta niejednoznaczność będzie narastać i powinniśmy się zastanowić, jak sobie z tym radzić aby uczestnicy rynku finansowego mieli większa pewność prawa” – zaznaczył Emil Radziszewski.