O KNF
Jacek Jastrzębski, Przewodniczący Komisji Nadzoru Finansowego, wystąpił podczas Europejskiego Forum Nowych Idei w panelu "Europejska konkurencyjność w duchu raportu Draghiego: fundament bezpieczeństwa i odnowy".
Jacek Jastrzębski w swojej wypowiedzi wskazał na rozróżnienie pomiędzy deregulacją a simplifikacją. Simplifikacja polega na uproszczeniu przepisów, odejściu od ich nadmiernej szczegółowości i skoncentrowaniu się na celach oraz rezultatach. Oznacza przejście z myślenia o „procedurach” na myślenie o „efektach”. Deregulacja natomiast to świadome zmniejszanie poziomu regulacji i kontroli, co wiąże się z większą akceptacją ryzyka w gospodarce. Dodał, że obecne przepisy są zbyt techniczne, szczegółowe i kazuistyczne, co tworzy złudne poczucie bezpieczeństwa. Taki stan rzeczy – choć pozornie wygodny – ogranicza innowacyjność, elastyczność i odpowiedzialność uczestników rynku. Przewodniczący KNF postuluje więc odejście od „instrukcyjnego” stylu tworzenia prawa i powrót do prostoty regulacji zorientowanych na cel, a nie na proces. Według Przewodniczącego KNF, uproszczenie prawa to kierunek, który można i należy realizować bez szkody dla bezpieczeństwa.
Jacek Jastrzębski zauważył, że stopień regulacji gospodarki nie wynika wyłącznie z decyzji politycznych, lecz odzwierciedla społeczny poziom akceptacji ryzyka. Europa, w przeciwieństwie do Stanów Zjednoczonych, ma tradycyjnie niższą skłonność do ryzyka, co przekłada się na bardziej rygorystyczne regulacje. Dlatego deregulacja – w odróżnieniu od prostego upraszczania – wymaga szerokiej debaty publicznej i świadomej decyzji o tym, czy społeczeństwo jest gotowe zaakceptować większe ryzyko w zamian za szybszy rozwój. Jako przykład obszaru, w którym taka zmiana mogłaby być korzystna, wskazał rynek kapitałowy, który w Europie ustąpił miejsca bardziej konserwatywnemu sektorowi bankowemu.
Przewodniczący KNF podkreślił, że jednym z priorytetów strategicznych polskiego nadzoru finansowego stało się cyberbezpieczeństwo. Już w 2019 roku utworzony został CSIRT KNF – realizujący zadania Sektorowego Zespołu Cyberbezpieczeństwa dla sektora finansowego. Decyzja ta – jak podkreśla – okazała się „strzałem w dziesiątkę”. Wskazał, że pandemia COVID-19 przyspieszyła cyfryzację życia, w tym usług finansowych, zaś agresja Rosji na Ukrainę w 2022 roku stanowiła realny test odporności cyfrowej. W tych warunkach inwestycje w bezpieczeństwo okazały się nie tylko uzasadnione, lecz wręcz kluczowe dla ciągłości funkcjonowania polskiego sektora finansowego.
Jacek Jastrzębski wskazał, że polski sektor bankowy należy dziś do najbardziej nowoczesnych i rozwiniętych cyfrowo w Europie. Dzięki tzw. „leapfroggingowi” – przeskoczeniu kolejnych etapów rozwoju – Polska zbudowała nowoczesną infrastrukturę finansową, oferując klientom powszechny dostęp do usług online. Przestrzegł jednak przed zbytnim samozadowoleniem: świat rozwija się dynamicznie, a nowe technologie będą stanowić kolejną fazę wyzwań i możliwości. Polska powinna utrzymać tempo innowacji, by nie utracić przewagi, którą dziś posiada.
Ocenił, że cyberbezpieczeństwo może stać się polską przewagą konkurencyjną. Ze względu na położenie geopolityczne i narażenie na zagrożenia (w tym wojenne i hybrydowe), Polska już dziś inwestuje w wysokie standardy bezpieczeństwa cyfrowego. Przewodniczący KNF proponuje, by te technologie i kompetencje eksportować, czyniąc z nich produkt o dużej wartości dodanej. W ten sposób bezpieczeństwo przestaje być wyłącznie kosztem, a staje się motorem rozwoju i innowacyjności.
Jacek Jastrzębski odniósł się także do koncepcji fińskiej doktryny „obrony totalnej”, opartej na spójności społecznej i współpracy pomiędzy sektorami. Podkreślił, że doświadczenia KNF z budowy systemu reagowania na incydenty cybernetyczne pokazują, że zaufanie i otwarta komunikacja między instytucjami są kluczem do sukcesu. Banki w Polsce nie konkurują w sferze bezpieczeństwa, dzielą się informacjami i doświadczeniami – również z nadzorcą – wiedząc, że celem jest ochrona całego systemu. Przewodniczący KNF zaproponował, aby taki model współpracy rozszerzyć także na inne sektory gospodarki, tworząc sieci współpracy i kontaktów między liderami instytucji publicznych i prywatnych. Takie „nieformalne sieci” działające w czasie pokoju mogłyby w sytuacji kryzysu umożliwić szybką, skoordynowaną reakcję. To, jego zdaniem, jest istotą nowoczesnego, bezpieczeństwa państwa i praktycznym wymiarem spójności społecznej.