Multimedia - Komisja Nadzoru Finansowego

O KNF

Daria Ringwelska oraz Maciej Podlewski na Kongresie PIU

Daria Ringwelska, Z-ca Dyrektora Departamentu Nadzoru Ubezpieczeniowego podczas XII Kongresu Polskiej Izby Ubezpieczeń uczestniczyła w panelu dyskusyjnym „Odporna gospodarka – ubezpieczenia wobec katastrof naturalnych”. Maciej Podlewski, Dyrektor Departamentu Nadzoru nad Systemem Zarządzania i Dystrybucją Ubezpieczeń wziął udział w panelu dyskusyjnym „Powódź 2024 - fakty i mity”.

Główne tezy wypowiedzi Darii Ringwelskiej:

  • Odnośnie do luki ubezpieczeniowej priorytetem UKNF jest, aby ją zmierzyć. Luka ubezpieczeniowa nie może być liczona globalnie. Należy się zastanowić, jak ją zmierzyć. Luka ubezpieczeniowa powinna być liczona na większym poziomie szczegółowości, patrząc na regiony, branże, sektory. Luka będzie wyglądała inaczej, gdy weźmiemy pod uwagę małe i średnie przedsiębiorstwa. Inaczej będzie mierzona, gdy mówimy o dużych przedsiębiorstwach, a inaczej ją zmierzymy, gdy mówimy o regionach narażonych np. na ryzyko powodzi.
  • Stoimy przed dużymi wyzwaniami. Z roku na rok zmieniamy scenariusze testów warunków skrajnych dot. zdarzeń katastroficznych. Klimat się zmienia, konieczne są działania adaptacyjne. Co ciekawe, z roku na rok wartość szkód brutto maleje, a udział reasekuratorów spada. Powinniśmy być przygotowani na zjawiska, które mają mniejszą wartość pod względem szkody, ale występują coraz częściej. 
  • Pod względem finansowym zakłady ubezpieczeń są odpowiednio przygotowane na zdarzenia katastroficzne. Zakłady prawidłowo przeszły test ryzyka powodzi i prawidłowo zarządzają ryzykiem, nie tylko powodzi. Ale czy są przygotowane na zdarzenia o większej częstotliwości, gwałtownych, ale mniejszych od strony szkód? To jest wyzwanie. Przed sektorem i nadzorem dalsze działania w tym zakresie, również przy współpracy z Polską Izbą Ubezpieczeń. 
  • Każdy kraj ma odrębną specyfikę ryzyk klimatycznych i połączenie wszystkich krajów w Unii Europejskiej w jeden obszar (pool), to też jest wyzwanie. Były długie dyskusje przed Solvency II, jak ma wyglądać formuła standardowa, która ma odpowiadać średniemu zakładowi ubezpieczeń w Europie. Teraz mówimy o tzw. „poolach”.  Pool europejski, czy też międzynarodowy – może wpłynąć na konkurencyjność ubezpieczeń w kraju. Jak wpłynie na konkurencyjność i działanie samych zakładów ubezpieczeń? Do tego tematu należy podejść ostrożnie. Na pewno trzeba to przeanalizować pod kątem profilu ryzyka danego kraju, jego specyfiki związanej z kulturą ubezpieczeń i z oferowanymi produktami na danym rynku.

Główne tezy wypowiedzi Macieja Podlewskiego:

  • Ubezpieczenia nieruchomości to produkty skomplikowane. Zawieranie tych umów powinno być poprzedzone dobrze wykonaną analizą wymagań i potrzeb klientów. Przeprowadzenie takiej analizy wymaga czasu i zaangażowania po stronie dystrybutora i klienta. Tymczasem z doświadczeń UKNF wynika, że często obowiązuje zasada „szybciej, bo się spóźnimy”. Powstaje pytanie - czy chcecie państwo zawrzeć umowę szybko, czy umowę dobrą – zgodną z oczekiwaniami i potrzebami klienta? Coraz więcej klientów podnosi problem oferowania umów, które nie odpowiadają ich oczekiwaniom. Zwracam się z apelem, żebyście Państwo ten problem zrozumieli i we właściwy sposób - zwłaszcza w swoich siłach sprzedaży - zaadresowali.
  • Analiza umów ubezpieczenia w tym OWU ubezpieczeń mieszkaniowych wskazuje przede wszystkim na zawiły język , z użyciem wysoce specjalistycznego słownictwa technicznego lub prawniczego. Problemem jest również objętość OWU. Przed dzisiejszym panelem dokonałem ich krótkiego przeglądu, te najmniej obszerne miały 27 stron, ale widziałem również takie, które miały i 90 stron. Czy tak być musi? Klient powinien mieć w zasadzie swojego prawnika, który zdekoduje, co zakład ubezpieczeń chciał w OWU napisać. 
  • Kwestiom „powodziowym” poświęcone są dwa priorytety UKNF na rok 2025. Pierwszy, dotyczy jakości produktów, przez pryzmat wypłaty odszkodowań. Drugi, kwestii zawierania umów, a więc  jakości dystrybucji tych ubezpieczeń. Z naszych ustaleń na tę chwilę możemy powiedzieć, że branża zdała egzamin, jeśli chodzi o likwidację szkód powodziowych, z danych od zakładów ubezpieczeń wynika, że większość szkód została zlikwidowana. 
  • Każda unifikacja produktów zabija innowacyjność i konkurencję. Natomiast przydałoby się porozumienie pomiędzy zakładami ubezpieczeń, aby klient zawierając polisę ubezpieczenia mieszkania czy domu wiedział, że ta polisa będzie obejmowała ryzyka najczęstsze, standardowe jak: pożar, powódź, kradzież. Żeby nie było tak, że czasami są to ryzyka obligatoryjne, czasami opcjonalne. Jako nadzór z całą pewnością tego typu samoregulację rynku ubezpieczeniowego byśmy wsparli.