Przedstawiciele UKNF wystąpili podczas 25. Jubileuszowej Konferencji Rynku Kapitałowego Izby Domów Maklerskich w Bukowinie. Komisja Nadzoru Finansowego objęła konferencję Patronatem Honorowym.
Wystąpienie otwierające wygłosił Jacek Jastrzębski – Przewodniczący KNF, który wziął także udział w panelu „Jak regulacje i model nadzoru wpływają na konkurencyjność polskiego rynku kapitałowego. Jakie zmiany są pożądane przez uczestników rynku?” oraz wystąpił na zakończenie debaty szefów firm inwestycyjnych zatytułowanej „Szanse i wyzwania firm inwestycyjnych – jak przyciągnąć inwestorów?”. Podczas konferencji Komisja Nadzoru Finansowego otrzymała nagrodę Izby Domów Maklerskich „za wieloletnie wsparcie konferencji”.
Marcin Mikołajczyk – Zastępca Przewodniczącego Komisji Nadzoru Finansowego – wziął udział w panelu pt. „Jak polska i unijna legislacja zmieniają polski rynek finansowy w najbliższych latach?”, podczas którego wskazał na to, że:
- Środki alokowane przez banki w ostatnim czasie, w związku z licznymi ryzykami prawnymi, to utracona szansa na rozwój czy na inwestycje.
- Automatyzm rozstrzygania spraw przez sądy spowodował istotne przyspieszenie materializacji ryzyk po stronie banków. Rozstrzygnięcia pochodzące głównie z TSUE zastąpiły próbę budowy linii orzeczniczej w oparciu o własny, krajowy pogląd i zdroworozsądkowe podejście.
- Ryzyka, które się zmaterializowały, zostały pokryte przez sektor bankowy. Skrajne scenariusze, przed którymi ostrzegał także nadzór, nie sprawdziły się, dzięki dobrej sytuacji makroekonomicznej oraz wysokim stopom procentowym. Dzięki temu sektor bankowy jest dziś przygotowany także na finansowanie inicjatyw rozwojowych.
- Scenariusze potencjalnie niebezpieczne dla rozwoju sektora bankowego i dla możliwości finansowania gospodarki wiążą się m.in. z kwestią sankcji kredytu darmowego. Warto wypracować rozwiązania proporcjonalne, które zapobiegną powtórzeniu się negatywnych wariantów, jak w przypadku rozstrzygnięć frankowych.
- Rekomendacja WFD wynika z braku zdecydowanej zmiany struktury finansowania przez banki na przestrzeni lat. Brak presji wewnętrznej w tym obszarze ze strony sektora bankowego spowodował konieczność interwencji nadzorczej.
Piotr Koziński – Dyrektor Zarządzający Pionem Nadzoru nad Rynkiem Kapitałowym w UKNF – wystąpił w panelu „Jak zwiększyć IPO’s? Jak przyciągnąć i utrzymać emitentów na GPW w Warszawie?”, podczas którego ocenił, że:
- Miejsce, w którym się znajdujemy, może być kolejnym etapem rozwoju w cyklu życia rynku kapitałowego. Powinniśmy patrzeć na rynek kapitałowy jako całość, a nie tylko na rynek publiczny. To, że rynkiem giełdowym interesuje się mniej małych i średnich spółek, to może jest naturalna konsekwencja rozwoju rynku kapitałowego jako całości.
- Mityczne zło w postaci nadmiaru regulacji, które przychodzą do nas z Brukseli, jest katalizatorem, który przyspieszył zmianę, która amerykańskiemu rynkowi zajęła wiele dłużej. Tam w połowie lat 90. było dużo małych i średnich spółek, teraz jest ich nieco mniej, bo częściowo ciężar finansowania tych spółek przejął rynek niepubliczny.
- Naturalnym „dopalaczem” dla rynku publicznego będzie to, co się dzieje teraz na rynku niepublicznym, którego rola – jako źródła finansowania małych i średnich przedsiębiorstw – powinna rosnąć. I dzięki temu rynkowi właśnie spółki w długim okresie „dorosną” do rynku giełdowego.
Agata Gawin – Dyrektor Departamentu Firm Inwestycyjnych w UKNF – wzięła udział w debacie pt. „Cyfrowa transformacja usług maklerskich”, w trakcie której poruszyła kwestie dotyczące:
- Potencjalnych korzyści i zagrożeń związanych z projektem rozporządzenia FIDA, w szczególności równowagi pomiędzy potencjalnymi ułatwieniami dla klientów, a kosztami, które będą musiały ponieść instytucje rynku kapitałowego.
- Ryzyk ponoszonych przez klientów nieposiadających wiedzy o charakterze takich inwestycji, nabywających kryptoaktywa za pośrednictwem podmiotów nadzorowanych oraz braku pozytywnego wpływu takich inwestycji na rozwój gospodarki.
Magdalena Łapsa-Parczewska – Doradca Przewodniczącego KNF – wzięła udział w dyskusji pt. „Finansowanie ESG, zielone finanse, zrównoważone inwestycje – wyzwania dla rynku finansowego”, podczas której wskazała na to, że:
- Idea zrównoważonego rozwoju jest dobra. Jako Urząd KNF również ją promujemy. Ale zaszliśmy za daleko. Dobrze, że Europa doszła do wniosku, że trzeba zacząć upraszczać/symplifikować regulacje. Czekaliśmy na to, co będzie w Omnibusie – jesteśmy zadowoleni z tego, że faktycznie Komisja Europejska powiedziała – działamy.
- Bardzo ważne jest, żebyśmy teraz nie zostawiali tego tylko politykom, ale abyśmy wszyscy doradzali i zgłaszali uwagi. Jako nadzór też zamierzamy w tym bardzo mocno uczestniczyć. Trzeba się zastanowić, jak osiągnąć cel, jakim jest zrównoważony rozwój bez nadmiernego obciążania podmiotów raportowaniem. Zachęcam wszystkich do brania udziału w konsultacjach.
Łukasz Hardt – Doradca Przewodniczącego KNF – przedstawił prezentację pt. „Wąski korytarz: co zrobić, aby polska gospodarka dalej dynamicznie rosła?”.
Główne tezy prezentacji Łukasza Hardta:
- Co zrobić, aby polska gospodarka dynamicznie rosła? To fundamentalne pytanie. Przez ostatnie trzy dekady zbliżyliśmy się, jak nigdy w historii, do poziomu rozwoju zachodu. Co zrobić, żebyśmy mogli dalej rosnąć? Żeby na to fundamentalne pytanie odpowiedzieć musimy zrozumieć, co takiego stało się w ciągu tych ostatnich 20, 30 lat, że rośliśmy tak bardzo szybko. Odpowiedź jest w sumie dosyć prosta – weszliśmy do Unii Europejskiej, czerpaliśmy z osiągnięć transformacji ustrojowej. Udział eksportu w polskim PKB wzrósł dwukrotnie od roku 2004.
- Pytanie, dlaczego jedne narody rozkwitają – rośnie ich dobrobyt, gospodarka, a inne pogrążone są w permanentnym kryzysie? W 2024 roku nagrodę Nobla w ekonomii otrzymało trzech wybitnych ekonomistów: Daron Acemoglu, Simon Johnson i James A. Robinson. Tu pojawia się właśnie tytułowa metafora wąskiego korytarza. “Wąski korytarz. Państwa, społeczeństwa i losy wolności” to bardzo ważna książka, znakomicie napisana przez Acemoglu i Robinsona. Mówią oni, że państwo i społeczeństwo muszą być w równowadze. Państwo jest wtedy silne, jak silne jest społeczeństwo. A społeczeństwo jest silne wtedy, jak silne jest państwo. Między strachem i represjami zaprowadzonymi przez despotyczne rządy, a przemocą i bezprawiem powstałymi pod ich nieobecność, biegnie wąski korytarz prowadzący do wolności i dobrobytu. To jest ten wąski korytarz.
- Mamy społeczeństwo i państwo, potęgę państwa i potęgę społeczeństwa. W długim okresie rozwijają się stabilnie te państwa, które idą wąskim korytarzem. Te państwa, które potrafią ujarzmić mitycznego Lewiatana. Jeśli chcemy się rozwijać, musimy dbać o bycie w wąskim korytarzu. To jest trochę tak, jak z chodzeniem po linie. My weszliśmy do wąskiego korytarza na początku transformacji ustrojowej: społeczeństwo obywatelskie, Solidarność, integracja europejska. Rośliśmy dlatego, bo byliśmy w tym wąskim korytarzu. Ale nic nie jest dane na zawsze. Jeśli mamy być w wąskim korytarzu, państwo musi być coraz silniejsze, a z drugiej strony coraz silniejsze musi być społeczeństwo. Badania pokazują, że bardzo niebezpieczne dla bycia w wąskim korytarzu są wysokie nierówności: dochodowe, majątkowe, szans, czy też polaryzacja polityczna. Wtedy można wypaść z wąskiego korytarza. Historia daje nam aż nadto przykładów państw, które wypadały z wąskiego korytarza przez oligarchizację, polaryzację, rosnące nierówności.
- Model wzrostu polskiej gospodarki, który nas pchał do przodu przez 30 lat, skończył się. Produktywność pracy rosła bardzo szybko, wynagrodzenia rosły dużo wolniej i ta różnica była najwyższa spośród wszystkich krajów OECD. I to się skończyło. Wynagrodzenia rosną szybciej niż produktywność pracy. Mamy kryzys demograficzny. Tak, jak niska stopa inwestycji nie hamowała naszego wzrostu w sytuacji dobrej demografii, tak będzie nas bardzo hamowała teraz. Dlatego potrzebujemy inwestycji.
- Musimy dbać o to, żeby utrzymać się w wąskim korytarzu, musimy dbać o siłę państwa, a państwo nie będzie silne, jeśli nie będzie silnej gospodarki. Potrzebujemy oczywiście także pośrednika, czyli sprawnego systemu finansowego, w tym rynku kapitałowego, żeby oszczędności i kapitał mogły być przekształcane w inwestycje. Mówiąc językiem ekonomicznym, potrzebujemy takiej gospodarki, gdzie firmy będą reagowały na koszt kapitału. Bo co z tego, że będziemy mieli dużo kapitału, niski koszt finansowania, sprawny rynek kapitałowy, sprawną giełdę, jeśli firmy z różnych powodów nie będą chciały podejmować inwestycji.