Multimedia
Jacek Jastrzębski, Przewodniczący Komisji Nadzoru Finansowego, wystąpił w panelu „Ubezpieczenia w gospodarce nowych prędkości”, podczas XIV Kongresu Polskiej Izby Ubezpieczeń. Panel dotyczył roli ubezpieczycieli jako długoterminowych inwestorów instytucjonalnych dostarczających stabilny kapitał inwestycyjny dla finansowania kluczowych projektów, a także niezbędną dla ich realizacji ochronę ubezpieczeniową.
Przewodniczący KNF ocenił, że zaletą polskiego sektora finansowego jest jego stabilność, jednak jest on relatywnie mały w relacji do potrzeb gospodarki. Podkreślił, że rolą nadzoru finansowego nie jest jedynie ochrona rynku przed ryzykiem, ale także wspieranie jego rozwoju i zdolności do finansowania gospodarki. Rynek finansowy ma pełnić funkcję służebną wobec gospodarki przez przekształcanie oszczędności w inwestycje, a nadmierny konserwatyzm w nadzorze i zarządzaniu nim może ograniczać potencjał jego wzrostu. W tym kontekście wskazał, że polskie instytucje finansowe powinny w większym stopniu skupić się na finansowaniu projektów inwestycyjnych. Do tego potrzebne jest większe otwarcie się na racjonalnie zarządzane ryzyko.
Istotnym wątkiem poruszonym przez Jacka Jastrzębskiego była również zmiana spojrzenia na rolę sektora finansowego w kryzysach. O ile dawniej to system finansowy był postrzegany jako źródło destabilizacji, o tyle kryzysy ostatnich lat, jak pandemia, kryzys energetyczny czy napięcia geopolityczne pokazały, że silny sektor finansowy może być narzędziem stabilizacji i wsparcia gospodarki. Zbyt mały sektor finansowy oznacza jednak ograniczoną zdolność reagowania na sytuacje kryzysowe, a ponadto nie jest w stanie sfinansować strategicznych przedsięwzięć w odpowiedniej skali. Celem nadzoru oraz samego rynku powinno być znalezienie równowagi pomiędzy bezpieczeństwem a zdolnością do wspierania rozwoju gospodarczego.
Przewodniczący KNF zwrócił także uwagę na podwójną rolę sektora ubezpieczeniowego, jako dostarczyciela kapitału oraz ochrony ubezpieczeniowej. Podkreślił, że funkcja ochronna jest unikalna i może być realizowana wyłącznie przez ubezpieczycieli, dlatego szczególnie ważne jest wzmacnianie ich potencjału. Jednocześnie ubezpieczyciele są naturalnie predestynowani do finansowania długoterminowych projektów infrastrukturalnych, takich jak energetyka jądrowa, ponieważ powinni dysponować długoterminowym kapitałem powiązanym z oszczędnościami emerytalnymi. Warunkiem rozwoju tego modelu jest jednak wzrost skłonności społeczeństwa do długoterminowego oszczędzania i budowania zabezpieczenia emerytalnego.
Podczas debaty wskazał również na bariery kompetencyjne. Instytucje finansowe deklarują gotowość do angażowania się w bardziej zaawansowane inwestycje np. na rynku prywatnym, ale często brakuje im odpowiednich zespołów i doświadczenia. Z drugiej strony nadzór i regulatorzy nie chcą, aby podmioty „uczyły się” na środkach klientów, zwłaszcza emerytalnych. Dlatego pozytywnie ocenił inicjatywy pozwalające budować te kompetencje stopniowo, przez współpracę i udział w projektach takich jak Innovate Poland, bez konieczności natychmiastowego tworzenia pełnych struktur eksperckich. W tym kontekście przywołał pojęcie „domestic competence”, czyli budowania kompetencji i know-how w Polsce, niezależnie od formalnej struktury własnościowej podmiotów uczestniczących w rynku.
Na zakończenie debaty Przewodniczący KNF przedstawił swoją ocenę dotyczącą społecznego postrzegania usług finansowych i ubezpieczeniowych. Zwrócił uwagę, że poziom zamożności Polaków wzrósł szybciej niż gotowość do korzystania z bardziej zaawansowanych produktów finansowych. Ubezpieczenia są nadal często postrzegane jako koszt lub „podatek”, a nie element budowania bezpieczeństwa i jakości życia. Dodał, że sektor powinien odchodzić od konkurencji cenowej na rzecz konkurowania jakością i budowania większego zaufania obywateli do instytucji finansowych. Bez wzrostu skali rynku, większego udziału oszczędności długoterminowych oraz zmiany świadomości społecznej trudno będzie osiągnąć poziom finansowania odpowiadający ambicjom rozwojowym polskiej gospodarki.