KOMUNIKACJA
Marcin Mikołajczyk, Zastępca Przewodniczącego KNF
Urząd KNF proponując modyfikację Rekomendacji WFD nie zmienił optyki nadzorczej i nadrzędnego założenia. Celem Rekomendacji WFD pozostaje ograniczenie ryzyka związanego ze strukturą finansowania kredytów hipotecznych. Czynnikiem ograniczającym to ryzyko jest zwiększenie udziału długoterminowego finansowania w pasywach banków w stosunku do wartości udzielonych kredytów hipotecznych. Zmiany w Rekomendacji proponowane przez nadzór nie są zmniejszeniem oczekiwań, lecz wynikiem modyfikacji sposobu wyliczania WFD.
Celem Rekomendacji WFD pozostaje ograniczenie ryzyka związanego ze strukturą finansowania kredytów hipotecznych. Mitygując to ryzyko banki powinny dążyć do zwiększenia udziału długoterminowego finansowania w swych pasywach w stosunku do wartości udzielonych kredytów hipotecznych. Ograniczenie ryzyka płynności i ryzyka stopy procentowej, które towarzyszą prowadzeniu działalności bankowej, jest z perspektywy nadzoru celem nadrzędnym. Zaproponowane zmiany Rekomendacji WFD nie zmieniają kierunku naszych oczekiwań, lecz uwzględniają ponad półtoraroczny okres obserwacji rynku i są wnioskami wypływającymi z tej analizy. Kluczowa zmiana z perspektywy rynku dotyczy traktowania nadwyżki funduszy własnych i – w efekcie – zmiany poziomu rekomendowanego WFD. To, co może być natomiast interesujące dla klientów banków, to potencjalne uatrakcyjnienie bankowej oferty kredytów hipotecznych stosujących stałą stopę procentową, a także – co równie istotne – oferty lokat terminowych, które chcemy na stałe wpisać w krajobraz nowej regulacji.
Planowane zmiany w Rekomendacji WFD dotyczącej Wskaźnika Finansowania Długoterminowego stworzą bankom dodatkową przestrzeń i warunki do wydłużenia horyzontu depozytów oferowanych klientom detalicznym, co również powinno stymulować konkurencję pomiędzy bankami. Można więc oczekiwać atrakcyjniejszego oprocentowania takich depozytów. Innymi słowy, oszczędzanie w bankach stanie się dla deponentów bardziej opłacalne, a depozyty wydłużą swój horyzont.
Jednocześnie należy podkreślić, że proponowane zmiany nie odwrócą pozytywnych trendów w rozwoju rynku listów zastawnych. Rynek listów zastawnych rozwija się między innymi za sprawą konsekwentnych działań KNF. Banki hipoteczne w ostatnim czasie odnotowują sukcesy w plasowaniu nowych emisji, w tym na rynku detalicznym. Planowane zmiany w konstrukcji WFD nie naruszają fundamentów rozwoju tego rynku. Przeciwnie, listy zastawne pozostają istotnym elementem uwzględnianym w WFD, a oczekiwany wzrost rozmiarów rynku listów zastawnych zmniejszy niedopasowanie terminowe aktywów i pasywów w bankach. Uważamy, że depozyty długoterminowe, jak i listy zastawne mogą funkcjonować w ramach spójnego i zrównoważonego systemu, sprzyjającemu ich równoległemu i bezpiecznemu rozwojowi. Sięganie zaś do stabilnych i długookresowych źródeł finansowania zwiększy możliwość oferowania przez banki kredytów hipotecznych oprocentowanych stałą lub okresowo stałą stopą procentową. W rezultacie zmiany te wzmacniają bezpieczeństwo sektora, sprzyjają klientom i utrwalają dotychczasowe sukcesy regulacyjne w obszarze listów zastawnych.
Jedną z cech Rekomendacji WFD jest to, że już od momentu jej uchwalenia przez KNF, wdrożyliśmy szczegółowy proces monitorowania i analizowania jej wdrożenia. Odbywa się to zarówno na poziomie poszczególnych banków, jak też całego sektora. Wyniki prowadzonych badań doprowadziły do wniosku, że pożądane są pewne modyfikacje, których wprowadzenie nie zmieni kierunku oczekiwań nadzorczych, a które spójnie oddadzą realia pozyskiwania finansowania akcji kredytowej. Ważne były też przesłanki dotyczące interakcji z instrumentarium nadzoru makroostrożnościowego. Wierzymy, że proponowane zmiany Rekomendacji WFD zwiększą jej efektywność, dzięki czemu jeszcze lepiej będzie ona stymulować zwiększenie stopnia finansowania kredytów hipotecznych długoterminowymi instrumentami dłużnymi.
Pierwsza zmiana polega na tym, że zamiast nadwyżki funduszy własnych ponad łączny wymóg kapitałowy, proponuje się uwzględnianie wartości instrumentów zaliczonych do kapitału AT1 i Tier2 oraz instrumentów zaliczanych do MREL innych niż fundusze własne. Taki sposób podejścia sprawia, że w ramach tej kategorii będą uwzględniane tylko długoterminowe instrumenty dłużne i długoterminowe pożyczki. W obecnym podejściu (w kilkuletnim okresie przejściowym) w skład nadwyżki funduszy własnych ponad łączny wymóg kapitałowy wchodzi także kapitał akcyjny. Eliminacja akcji z licznika WFD w większym stopniu zwiększa oddziaływanie na emisję instrumentów dłużnych, co jest kierunkiem pożądanym z perspektywy celu Rekomendacji WFD. Dodatkowo usuwamy tym samym zależność między instrumentami nadzoru makroostrożnościowego a kształtem Rekomendacji WFD. Obecny sposób ustalania licznika WFD czasowo łączy poziom WFD z wysokością nakładanych buforów kapitałowych, czyli każda ich zmiana mogła rzutować na ten rekomendowany nadzorczo wskaźnik.
Naturalną konsekwencją powyższej propozycji, tj. wyłączenia z katalogu instrumentów finansujących kredyty hipoteczne kapitału akcyjnego, jest konieczność rekalibracji oczekiwanego poziomu WFD. Przeprowadzone przez nadzór bankowy analizy wykazały, że w analogicznych warunkach rynkowych przeciętny WFD ustalany zgodnie z obecną metodą jest niemal dwukrotnie wyższy od swojego odpowiednika wyznaczonego stosownie do proponowanych modyfikacji. Zatem nowy poziom WFD zachowuje zakładany stopień efektywnego stymulowania przez postanowienia rekomendacji przeobrażeń strukturalnych w bilansach banków.
Kolejną proponowaną zmianą jest sposób uwzględniania długoterminowych depozytów z terminem zapadalności co najmniej dwa lata. Zgodnie z dotychczasowym podejściem depozyty takie tylko czasowo miały być traktowane jako instrumenty finansujące kredyty hipoteczne, natomiast w proponowanej metodzie ten składnik pasywów ma trwale być obecny w metodzie ustalania WFD. Nie oznacza to jednak rezygnacji ze zobowiązania banków do pozyskiwania innych form długoterminowego finansowania, a zwłaszcza papierów dłużnych, w tym listów zastawnych. Limitujemy więc wykorzystanie depozytów długoterminowych do pokrywania wymogów związanych z WFD. Wyrazem tego jest wskazanie, że w liczniku WFD może znaleźć się tylko 50% wartości tych pasywów, ale równocześnie odpowiadać one mogą za nie więcej niż ¼ oczekiwanego poziomu wskaźnika finansowania długookresowego.
Banki staną zatem przed koniecznością dokonania dogłębnej analizy swoich modeli biznesowych. Jeśli uznają, że warto oferować gospodarstwom domowym kredyty hipoteczne w szerszej skali (Rekomendacja WFD dotyczy banków, w których udział wartości takich kredytów w sumie bilansowej przekracza 10%), to muszą zapewnić odpowiednią wartość długoterminowych pasywów. W pierwszej kolejności nadzorczo oczekujemy, by banki sięgały wówczas do dłużnych papierów wartościowych. Wśród nich z najniższym ryzykiem inwestycyjnym związane są zaś listy zastawne, co oznaczać może relatywnie niski koszt emisji po stronie banków. Z kolei sięganie do środków pochodzących od deponentów detalicznych będzie stale możliwe, ale w ograniczonym wartościowo zakresie. Zawężenie tego kanału zrealizowania wymogów WFD do depozytów długoterminowych powinno pobudzić aktywność banków do kreowania odpowiedniej oferty produktowej. Uzgodniony z klientem detalicznym co najmniej dwuletni okres trwania depozytu skojarzony zaś jest z premią odsetkową. Zatem postanowienia Rekomendacji WFD należy traktować jako środki potencjalnie stymulujące wzrost oprocentowania stabilnych, bo najdłuższych depozytów, nadal korzystających z pełnej gwarancji BFG.
Urząd KNF proponując modyfikację Rekomendacji WFD nie zmienił optyki nadzorczej i nadrzędnego założenia, że podstawowym instrumentem finansującym portfel kredytów mieszkaniowych powinny być odpowiednio długoterminowe składowe struktury pasywów. Prymat powinny dzierżyć instrumenty dłużne, zwłaszcza przybierające formę instrumentów rynku kapitałowego. Z racji pożądanych cech jakościowych, które związane są także z kosztami emisji, dostrzegamy niepodważalne walory listów zastawnych. Rozwój tego segmentu polskiego rynku finansowego ułatwi osiągnięcie pożądanego poziomu WFD, przy równoczesnym zwiększeniu stabilności całego sektora bankowego. Nie ograniczamy jednak rekomendowanego katalogu źródeł finansowania tylko do listów zastawnych. Trwałe wskazanie kategorii AT1 i Tier2, to nic innego jak zachęta do oferowania inwestorom tych właśnie rodzajów papierów dłużnych. Wreszcie zwrócenie uwagi na długoterminowe depozyty detaliczne to stymulanta ich rozwoju i zwiększenie atrakcyjności z perspektywy klientów nieprofesjonalnych.
Zaproponowane przez UKNF zmiany w Rekomendacji WFD są więc korzystne z punktu widzenia zwiększenia odporności polskiego sektora bankowego na niespodziewane sytuacje szokowe. Tworzymy środowisko regulacyjne, które poprawi ofertę kierowaną do klientów poszczególnych banków. Warto tu wspomnieć nie tylko o depozytach, ale także o emisjach listów zastawnych, które obejmować mogli inwestorzy detaliczni. Poszerzająca się paleta inwestycyjna lub oferta korzystnych form oszczędzania to czynniki, które należy odbierać jako pozytywne zmiany z perspektywy klientów, rynku finansowego, a także całej gospodarki.